Najlepszewakacje.pl - Portal z wyszukiwarką ofert wszystkich organizatorów. Nasi eksperci są do Twojej dyspozycji. Wakacje trwają u nas przez cały rok!
ikona telefon
Infolinia 09:00 - 20:00
numery kontaktowe
facebook
youtube
google plus twitter
Wyszukiwarka

Zakwaterowanie:



Miejsce wyjazdu:

Egipt


DAHAB

dahab_hotele

Położony jest we wschodnio-środkowej części Półwyspu Synajskiego, 90 km na północny-wschód od Sharm El Shailh, na złocistym brzegu zatoki Akaba. "Kultowe" miejsce wśród miłośników nurkowania nie tylko ze względu na piękno podwodnego świata. Poza Morzem Czerwonym największą atrakcją jest specyficzny orientalny charakter Dahabu. Ponadto korzystne wiatry sprawiają, że miłośnicy windsurfingu coraz częściej wybierają Dahab jako najlepsze miejsce do pływania na Synaju.

 

 

Anegdotka:

   Dnia 14 października 2000 roku niebo nad wschodnim wybrzeżem Synaju pokryło się nabrzmiałymi chmurami, a nad górami rozpętała się burza. W Dahab, jak zazwyczaj, nie spadła ani kropla. Starzy beduni orzekli, że pada w rejonie "Katarzyny" i popołudniu do Dahab dopłynie suchym korytem woda. Szerokie ujście koryta mieści się w centrum zatoki w Dahab. Od ostatniej powodzi upłynęło już ładnych parę lat, ludzie zapomnieli, co się wtedy działo, i zaczęli budować na brzegach koryta przy ujściu do morza. Koryto się zwężyło nowymi zabudowaniami, a na jego dnie pomiędzy zbierającymi się śmieciami parkowały samochody i wielbłądy.
   Nagle około szóstej wieczorem zacząła drżeć ziemia: kilkumetrowa ściana wody zbliżała się do Dahab z ogromnym łomotem. Zaraz pierwsza fala zabrała co jej stało w drodze: kilka samochodów, dźwig, jedną bazę nurkową, restaurację, parę sklepików, w tym jubilerski wraz z jubilerem ratującym swoje srebro. Woda nadal wzbierała, podmyła świeże fundamenty budowanego McDonalda i rozlała sie wszerz na kilkaset metrów, zalewając następne restaracje, sklepiki i kampingi. Woda zabierała z sobą meble, dywany, lodówki, a zostawiała wszędzie nanosy piaszczystego błota, pokrywając metrową warstwą wszystko, co niezdołała podnieść. Uliczką koło naszej bazy rwała rzeka o głębokości 80 cm. Po 6 godzinach prąd osłabł i w ciągu następnych dwóch godzin było już po powodzi. Dopiero następnego ranka mogliśmy wpełni obejrzeć i zdokumentować skutki katastrofy. A ludzie, jak zawsze, szybko zapomną i zowu się pobudują w korycie. Następna powódź będzie przecież za 10, może 20 lat.


newsletter wakacyjny
tv you tube
Uwagi